Opinie Czytelników

Czekamy na Wasze opinie na harlequin.pl

    
  • magret65 Niestety bardzo też życiowa i szczególnie teraz na czasie - szkoda. Mam do niej sentyment. Tak szybko jednak pewnie do niej nie wrócę. Kupowałam ją też na prezent dla bliskich osób, bo naprawdę warto. Jeżeli ktoś nie czytał, to gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję. Tylko nie wtedy, kiedy macie "doła"...

  • maryss Dopiero niedawno przeczytałam tą książke, mimo, że miałam ją już jakiś czas na półce - i nie żałuję. Musze powiedzieć, że to naprawdę dobra pozycja

  • mena28 Polecam książkę,bo jest ciekawa i do końca trzyma w napięciu.

  • johannalind Książkę dostałam jako nagrodę w konkursie Wiosenne Zaproszenie, więc chcąc nie chcąc się z nią zapoznałam...:) Jak dla mnie była naprawdę świetnie napisana- bardzo lubię czytać książki, w których na początku nie bardzo wiadomo, o co chodzi, a w miarę rozwijania się akcji pewne rzeczy stają się oczywiste. Tutaj jest dużo tajemniczości i niepewności co, do dalszych kroków bohaterów. Bardzo ciekawie wygląda wątek z terrorystami, gdyż zazwyczaj spoglądamy na nich w niezbyt przyjazny sposób- tutaj pokazane jest ich różne oblicze- są ludzie całkowicie pozbawieni sumienia i bezwzględni w dążeniu do realizacji własnych celów, ale są i tacy troszkę zagubieni, którzy wstępują w szeregi terrorystów, bo ich życie stało się piekłem- tutaj mam na myśli Samarę. Na jej przykładzie można zobaczyć, co wojna i okrucieństwo potrafią zrobić z człowieka, a przecież była człowiekiem spieszącym ludziom na pomoc, razem z mężem nie wyjechali z Iraku tylko po to, by pomagać ludziom w tych trudnych czasach. Zapłacili za to najwyższą cenę... Daniel to człowiek żyjący bezustannie z wyrzutami sumienia, co wydaje się być całkiem normalne. W jego sytuacji wiele osób zachowywało się podobnie- a jednak potrafił się zaangażować w śledztwo w sprawie morderstwa, którego nikt oprócz niego nie przyjmował do wiadomości. Trzeba być człowiekiem niezwykle silnym psychicznie, by trwać w swoich przekonaniach, nawet jak mówią ci, że zwariowałeś. I wreszcie Maggie- naprawdę wspaniała matka i kobieta, której całe życie popsuło się tak naprawdę przez Irak i to, co się tam wydarzyło z jej mężem. Sploty dziwnych, czasami mało istotnych wydarzeń potrafią zmienić wiele, a nawet wszystko. To, jak bardzo chwila może zmienić nasze życie, jest naprawdę niesamowite i troszkę przerażające, ale z drugiej strony również budujące, bo pokazuje, że należy całkowicie zaufać własnej intuicji i postępować według jej wskazań. Polecam książkę, bo można w niej odnaleźć więcej niż tylko thriller:)

  • montgomerry zgadzam się w rozciągłości:)

  • montgomerry zgadzam się w rozciągłości:)

  • kalio super książka, naprawdę dobra sensacyjna powieść, rewelacyjnie trzyma w napięciu, a lekkie pióro tylko zwiększa przyjemność czytania! Polecam.

  • magret65 "Sześć sekund" moim zdaniem to powieść zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. cyt: "Ja bym zdecydowanie wolałą, gdyby tak pięknie były promowane romanse i pwoieści przeznacozne dla kobiet (czytaj z rozwinietym wątkiem romansowym)." Może nasza Redakcja zbiera doświadczenia i takie podobne jeszcze będą? Nie można jednak Jej zniechęcać naszą .... obojętnością. Jeżeli czegoś oczekujemy, czy o coś prosimy, to również powinniśmy dawać i coś z siebie.

  • magret65 cyt:"Problem polega na tym, że męski element to tu raczej nie zagląda, bo słwo Harlequin kojarzy mu się dość jednoznacznie." A od czego my jesteśmy? Mojemu tacie to ja podkładam książki. Mąż, niestety, czyta tylko fachowe czasopisma komputerowe i czerpie wiadomości z Internetu.

  • milka Oczywiście jestem za tym, aby zacząć promować też romanse i nawet jeśli Mofina stanowi obecnie "centrum" wokół, którego organizuje się konkursy, to oprócz niego można dać też inne konkursy równoległe, dotyczące innych autorów, czy gatunków. Wtedy inne czytelniczki nie czułyby się dyskryminowane.

  • milka Oczywiście, że kobiety czytają więcej:) może chodzi właśnie o to aby mężczyżni zaczęli zaglądać, a nawet jeśli nie, to nagrody są tak atrakcyjne, że niektórzy tylko dla możliwości wzięcia udziału w konkurszie są gotowi zakupić książkę.

  • kasiek Problem polega na tym, że męski element to tu raczej nie zagląda, bo słwo Harlequin kojarzy mu się dość jednoznacznie. Rozumiem, że chodzi o zyski a nie misję czytelniczą. Ale czy to nie jest tak, że to kobiety czytają więcej książek niż mężczyźni i to one wydają na nie więcej pieniędzy, a co za tym idzie o nie nalezy dbać?

  • milka Może właśnie promowanie romansów zmieniłoby podejście społeczeństwa do tego gatunku literackiego, to bardzo dobry pomysł, który powinien zostać wykorzystany przez wydawnictwo. Jeszcze co do Mofiny, wydaje mi się, że rzeczywiście konkursy mają zachęcić do zakupu i przeczytania ksiażki jak największą liczbę osób, jak już ktoś powiedział, wydawnictwo zainwestowało i chce czerpać zyski. Tak szeroka promocja pomoże też zjednać sobie męskich czytelników.

  • kasiek Magret wydaje mi się, że duża część osób obecnych w tym serwisie ie ma problemu z przyznaniem się do czytania romansów. Jednakże romans jest uważany przez większość ludzi za gorszy gatunek literatury. Ja bym zdecydowanie wolałą, gdyby tak pięknie były promowane romanse i pwoieści przeznacozne dla kobiet (czytaj z rozwinietym wątkiem romansowym).

  • milka Dziękuję za odpowiedź Kasiek.

  • kasiek Sherryl Woods , Niegrzeczny chłopiec, Co ludzie powiedzą, Bezpieczna przystań Diana Palmer, Barwy zemsty dawniej Prawdziwe kolory, Tylko ten (opowiadania Jedyna taka noc, Tajny agent, bez zmiany tytułów), Prawdziwy bohater (jedno z opowiadań : Pozegnanie z mroczną przeszłością to wznowienie) Większość obecnie wydawanych przez Mirę książek Nory Roberts Cała seria Satine to wznowienia. To tak po krótce. Jeżeli chodzi o treść nic nie jest zmieniane, tylko szata graficzna i czasem wielkość czcionki ;). A i okładki są ładniejsze.

  • milka w drugiej linijce miało buć "słowo" a nie "ołowo"

  • milka Ad. 6 całkowicie się zgadzam z tym punktem. I szczerze zastanawiam się dlaczego właśnie tak to wyglada. Już samo ołowo "harlequin" powoduje dość dziwne odgłosy typu "łeeee", "uch". Są osoby, które czytają te książeczki i za nic nie przyznają się do tego, nie chcąc budzić właśnie takich reakcji. Nawet panie sprzedające w kiosku czasem dziwnie na mnie patrzą kiedy proszę o jakiś tytuł, podaję dokładnie serię, kolor okładki a one i tak szukają w cały świat- to dopiero jest dziwne, bo przecierz dzieki sprzedaży tych książek zarabiają.

  • magret65 cyt: "...są osoby, które się publicznie z romansem w ręku nie pokażą." No cóż, to one mają problem, nie my. A wracając do promocji książek. Jeżeli są dobre, to niech się o tym pisze i wychodzi do czytelnika. " Sześć sekund" do mnie bardzo trafiło. Nie będę się powtarzać, dlaczego. Teraz jestem na etapie ostatnio otrzymanych Harlequinów i nie wstydzę się oficjalnie Szanownemu Gronu Koleżanek tego wyznać! / Tu ma być uśmieszek, ale nie umiem go niestety wstawić /

  • milka Być może powinnam napisać, że lubię czytać romanse, bo to prawda. Tak, duża cześć książek Miry to ten gatunek literacki, ale w nieco dłuższej formie i właśnie to bardzo mi się podoba. Co do Mofiny, książka jak dla mnie świetna, ale może rzeczywiście zbyt wiele konkursów zostało jej poświęconych. Mogłabyś podać mi kilka tytulów z Miry, które wcześniej wydał harlequin? Te książeczki miały taką samą treść czy były poszerzone, a może zmieniona była tylko szata graficzna lub kilka opowieści zostało zebranych w jeden tom. Bardzo mnie to intresuje, ponieważ książki Miry mają zwykle dość sporą objętość a harlequiny liczą sobie tylko ok. 160 stron.

  • magret65 Milka, podpisuję się w 100% pod Twoją pierwszą częścią wypowiedzi. Też wolę książki Miry, właśnie ze względu a ich objętość i rozwinięcie tematu. Można się nimi dłużej delektować. A za mój udział w konkursie reżyserskim bardzo przepraszam. Trochę się nudziłam, więc "wzięłam na tapetę" naszych aktorów zadając sobie pytanie, co by było gdyby...? Po prostu bardzo chciałam innych zachęcić do dobrej zabawy i pofantazjowania. A jest pole do popisu. Zobaczcie, ilu pełnych brawury, ciekawych aktorów mają np. Amerykanie. Zupełnie inny styl, a jaka fantazja i ekspresja! A gdyby tak rozruszać flegmatycznych Anglików, czy wybrać brawurowych, krzykliwych Włochów? A co by było, gdyby obsada była cała z Bollywood lub z Ameryki Łacińskiej? Jestem przekonana, że gdyby powstały 2 wersje filmu na podstawie „Sześć sekund”, diametralnie różniłaby się amerykańska od rosyjskiej i kto wie, czy ta rosyjska bardziej by mi się nie podobała? Milka, dziękuję za bardzo miłe słowa, ale ja wiem, że wiele osób, w tym na pewno także Ty, jest w stanie stworzyć coś ciekawego, jeżeli chodzi o ten konkurs. Dużo lepiej niż ja. Gdybym wiedziała, że „odstraszę” innych to po prostu dałabym sobie spokój.

  • zielone-oczko 1. Z wywiadami i autografami? ;) 2. Chodzi o zawartość... Inna w Kolekcji niż RiS, inna w Orchidei niż szejkach, nie sądzisz? A więc nie wszystko dobrze się sprzedaje, a o tym pisałam. 3. No właśnie, nie kojarzysz ;) A pan Mofina stał ci się bliski dzięki szeroko zakrojonej promocji i już przeczytałaś, więc jaki z tego wniosek? ;) Nawiasem mówiąc, posłużę się twoim sposobem - książki Carr są obecnie w promocjii... Myślę, że spodobałyby ci się ;) 4. Nie chodzi o to, że wydawnictwo nie może wydawać nic poza romansami, chodzi o to, na co kładzie nacisk promocyjny, a w tej chwili nie są to romanse. A prestiż to wynik pozytywnego postrzegania wydawnictwa, a prawda jest taka, że jeśli wydaje się tylko romanse, to nie jest się prestiżowym. 5. Magret, po prostu pożądany jest jakiś umiar, przy entym konkursie na temat tej samej książki nikomu sie już nie chce sięgać do cennych zasobów energii ;) 6. Nie pisałam konkretnie o tobie, Magret, ale zapewniam cię, że są osoby, które się publicznie z romansem w ręku nie pokażą.

  • kasiek Milko ale 90% książek wydawnych w Mirze to romanse, tyle że o większej objętości. A że jestyem nieco złośliwa to powiem, że część książek wydawanych w Mirze to wzowienia z Hatrlequina. Także czekam z utęsknieniem na ksiązki z Mory z racji ich objętości, bo wolę książki dłuższe i z bardziej rozwiniętą fabułą, ale to nadal są romanse przeznaczone dla kobiet. Fajnie, Mira chce zdobyć i rynek męski, ale niech nie zapomina o kobietach. Dla mnie za dużo tego całego Mofiny, który na pewno świetnym pisarzem jest.

  • magret65 1. Przecież konkursów dotyczących romansów było dużo i na pewno jeszcze będą. 2. Nie wiem, czemu zlikwidowano Kolekcję i Orchideę, ale doszły przecież inne: Romans i Sensacja, Szejki, Światowe Życie, a teraz będzie jeszcze Romans na życzenie. Na szczęście tylko nazwy się zmieniają, a nie znikają bezpowrotnie. 3. Nie kojarzę pani Carr, więc nie zabieram głosu. Natomiast książka Wiggs jeszcze przed nami. Zastrzegam, NIC NIE WIEM, CO BĘDZIE, ale jestem przekonana, że Nasza Redakcja coś ciekawego przygotuje. Dziewczyny, pozwólcie się mile zaskoczyć. Pożyjemy, zobaczymy. 4. Pisząc o wzrastającym prestiżu Wydawnictwa w ogóle nie miałam na myśli żadnego patronatu! Moim zdaniem on wzrasta, gdy poszerza się oferta Wydawnictwa, które już w jakiejś dziedzinie jest dobre i nie stoi w miejscu tylko szuka nowych możliwości. Przecież wielbicielki Harlequinów nie „specjalizują się” tylko w romansach. Jesteśmy grupą, tak stwierdziło parę innych osób na stronie, która sięga także i po inne pozycje. Dlaczego więc Wydawnictwo nie może więc wyjść naprzeciw i naszym innym zainteresowaniom? Moim zdaniem to nie jest żadne „nawracanie na prawdziwą literaturę”, ale ukłon w stronę czytelnika o różnorodnych zainteresowaniach. To chyba nie jest złe? 5. A Wirtualna Polska i jej patronat? Hm, wydaje mi się, że Wydawnictwo chciało nas mile zaskoczyć i przygotowało „konkursy z pompą” wierząc w naszą energię i inicjatywę. Smutno to stwierdzić, ale chyba trochę zawiedliśmy. A szkoda. Można polemizować, dlaczego właśnie przy reklamie tej książki. Tak sobie myślę, że przeważyły : polskie korzenie autora, to że właśnie ta pozycja jest jego pierwszą książką na naszym rynku, możliwe że i otwartość pisarza i jego „dostępność”. Jednak to tylko moje gdybanie i własne przemyślenia. Może wypowie się ktoś z osób kompetentnych, jeżeli ktoś wystąpi z konkretnym pytaniem do Najukochańszej Redakcji? 6. Co do wstydu. Pewnie nie zauważyłaś, ale wspomniałam już gdzieś na stronie, że od lat zdarza mi się wędrować po ulicach z książką w ręku i czytać ją na przystankach. Są one różne, ale bardzo często to Harlequiny, bo małe lekkie i poręczne. Poza tym szybko się czyta i właściwie nie gra roli, gdzie się po nie sięga. Wyciszenie, spokój nie są konieczne. Moje książki są zawsze obłożone, bo nie chodzę z nimi, żeby się „obnosić”, czy ukryć, co czytam. Po prostu lubię książki. W ten sposób chronię je przed zniszczeniem. To tyle ode mnie. Mam nadzieję, że i inne osoby wyrażą swoją opinię. Naprawdę jestem ciekawa Waszego zdania. W końcu po to mamy ten serwis. Dyskutować zawsze warto.

  • milka Ja do tematu podchodzę troszkę inaczej. Na stronę trafiłam właśnie dzięki książkom Miry, a nie harlequina. I w moim przypadku to właśnie na te książki czekam z utęsknieniem. Czytam romanse, ale jak dla mnie jest to bardzo krótka i niepełna forma, w której wiele wątków, ze względu na ograniczoną, niewielką ilość stron nie może zostać szerzej rozwiniętych. Romanse harlequina są sympatyczną lekturą na wakacje, jednak wolę grubsze książki, w których autor/autorka w pełni może zrealizować dany wątek. Co do pytania Magret65 o popularnośc ostatnich konkursów, to rzeczywiście, aby zrobić dobre zdjęcie trzeba poświęcić trochę czasu, a w trakcie takich upałów mało kto ma ochotę robić cokolwiek. Jeżeli chodzi o konkurs reżyserski, to zamieściłaś już tak świetny pomysł, że nie wierzę, że ktokolwiek mógłby go przebić lub wpaśc na ciekawszy, a kopiwanie Twojego pomysłu byłoby nie fair. W moim wypadku to kwestia formy, nie wiem czy potrafiłabym napisać coś równie ciekawygo jak Ty, najprawdopodobniej ograniczyłabym się tylko do podania nazwisk, a w tym nie widzę zbytniego sensu.

  • zielone-oczko Magret, mogłabym polemizować chyba ze wszystkimi twoimi argumentami, ale ograniczę się do tego: "4. Darzę sympatią Wydawnictwo Harlequin – Mira i cieszę się, że nie jest ono monotematyczne, ale podejmuje ryzyko, wychodzi z inicjatywą i promuje na naszym rynku nie tylko romanse. Przez to rośnie prestiż Wydawnictwa i dobrze" Otóż znakomita większość czytelniczek darzy Harlequina sympatią za wydawanie romansów i książek obyczajowych z wątkiem romansowym, nie za wydawanie książek o terroryzmie. Bo to lubimy i fajnie jest mieć wydawnictwo, które na tym się skupia. Cóż, jest kryzys, trzeba poszerzać ofertę :P Ale kotka można zagłaskać na śmierć... Jak wchodzę na stronę harlequin.pl i wciąż widzę ten apokaliptyczny banner, to przewracam oczami... a gdzie jakieś konkursy o ROMANSIE? Pisałaś wcześniej, że romanse i tak się sprzedają, ale chyba mogłyby lepiej, skoro zlikwidowano Kolekcję, Orchidęę...? Czemu, jak pisały dziewczyny, nie promować np Wiggs? Czemu jak wchodziła na nasz rynek Carr, która jest w Stanach baardzo popularna, nie propagowano jest na stronie? Masz rację, obiektywnie książka Mofiny jest bardziej 'prestiżowa', bo przecież obejmie ją patronatem Wirtualna Polska, a i w autobusie można się z nią bez wstydu pokazać. Ale to nie jest 'i dobrze'. To jest NIESTETY. Wydawałoby się, że gdzie jak gdzie, ale na stronie harlequina nie spotka się takiego nawracania na 'prawdziwą literaturę', a jednak... ;)

  • pinks Może i ja mogłabym coś wydać ... mam trochę dobrych pomysłów ... polskie korzenie ... no i ! Mogę sprawnie podpisywać autografy! :P A reszta to tylko kwestia dobrej reklamy, dzięki Szanownemu Wydawnictwu. Magret zlituj się- pan Mofina to na pewno dobry pisarz i niech mu się darzy ale ja tu przychodzę bo widzę napis HARLEQUIN!!!! I chcę tu widzieć też autorki ROMANSÓW!!! Ja chcę zadać pytania autorkom oryginalnej marki!!! Autograf chcę! Nie dość, że inne wydawnictwa w ogóle nikogo nie zapraszają z rynku romansowego to jeszcze Harlequin? :)

  • magret65 Kasiek, dziękuję za opinię. Ty to zawsze jesteś niezawodna. Ale czemu myślisz, że zaraz trzeba publikować swoje zdjęcie w Internecie? To chyba tylko jedna z form. Nikt tego nie wymaga. Jak się tak zastanowić, to jest dużo możliwości. Gdybym była na Mazurach, to np. umieściłabym podpartą książkę na rowerze wodnym. Nad morzem można ustawić ją na jakimś dorodnym kamieniu bez towarzystwa ludzi. Uchwycić np. w towarzystwie mewy, albo gdzieś na ławce w tle z latarnią morską. Jak ma się kota, czy psa to można oprzeć np. o jakieś zwierzę lub w ogóle pomalować balon. Duży uśmiech na nim, kolorowa piłka obok, a przy niej książka. A jak już fotka z osobą, to może ona być w ogóle niewidoczna lub tyłem. To tylko takie moje wyobrażenia. W końcu to książka ma być wyeksponowana, a nie człowiek, który ma być przecież autorem pomysłu i zrobić to zdjęcie. Czyż nie? Ja też nigdy bym swojego zdjęcia nie wstawiła. Po co innych straszyć, a siebie stresować? Spokojnej nocy!

  • kasiek Konkurs fotograficzny cieszy się małym powodzeniem zapewne z tego względu, że mało kto ma chęć na publikację swego zdjęcia w internecie. Ja na przykład do tego jeszcze nie dojrzałam. A jeśli chodzi o konkurs reżyserski, należy mieć przeczytaną książkę, a to jak na razie zrobiło niezbyt wiele osób (na swoim przykładzie wiem, że kupić nie = przeczytać), a te osoby, które przeczytały nie muszą być wielbicielkami konkursów.

  • magret65 Ta książka to wspaniały prezent również i dla mężczyzn. Szkoda, że ich na stronie tak mało. Ciekawe, jak oni oceniliby właśnie tę powieść. Czy któraś z Was wybrałaby ją dla Swojego Mężczyzny? Tak się zastanawiam, dlaczego konkurs fotograficzny cieszy się małym zainteresowaniem. Cały czas tylko 4 te same zdjęcia. Co o tym myślicie? Czy jest to związane z brakiem umiejętności wstawiania na stronę zdjęć, czy mogą być inne powody? Sam pomysł przecież fajny i nagroda świetna. A konkurs "reżyserski"? Czy Waszym zdaniem cisza w temacie związana z tym okropnym upałem? Mam nadzieję, że ktoś się wypowie i z góry dziękuję za zaspokojenie mojej ciekawości.

  • magret65 Kasiek, ja zwykle tak trochę „smęcę” . Chyba za poważnie podchodzę do życia. Ty natomiast masz wyjątkowy dar – wspaniałe poczucie humoru, tak potrzebne w naszej codzienności. Niejedna osoba, która ma depresje, czy zbyt pesymistycznie podchodzi do życia, dużo by zyskała, gdyby poczytała Twoje wywody, zamiast brać pigułki. A wśród Pań „Serwisantek” masz wiele Fanek. Tak więc nie leń się Dziewczyno i coś napisz. U mnie też gorąco i czuję się jak ogromny kotlet na patelni. Na szczęście moje szare komórki jeszcze się nie ugotowały.

  • kasiek Podyskutowałbym ale za gorąco jak dla mnie i mi się nie chce :P

  • magret65 Niektóre osoby napomknęły, że ostatnio zbyt dużo mówi się właśnie o tej książce na serwisie i porównując do innych pozycji więcej jest konkursów dotyczących tej lektury. Nie miałam zamiaru wgłębiać w ten temat, ale zmieniłam zdanie. Do dzisiejszych wynurzeń skłoniła mnie ostatnia wypowiedź Kasiek, cyt: „…zamierzam przeczytać, ale jako że cały czas mnie te "Sześć sekund" straszy ilością konkursów z nią związanych, to na razie sobie daruję. Bo zbyt wiele tej książki wokoło jak dla mnie.” / Jeżeli ktoś nie pamięta, to ja przypomnę tylko, że Kasiek jest ogromną wielbicielką konkursów i zdobyła, chyba najwięcej z nas wszystkich, naprawdę zasłużonych nagród za swoją twórczość i zaangażowanie / Czy konkursów jest sporo? Bez wątpienia tak. Czy mamy prawo kręcić nosem i trochę z tego powodu marudzić ? Moim zdaniem nie. 1. Konkursy to zabawa, która uatrakcyjnia serwis niezależnie od tego jakich książek, czy tematyki dotyczą. Przy ich okazji poszerzamy zasoby swoich biblioteczek, czy czujemy się dowartościowywane w inny sposób. 2. Tak jak to chyba Severia słusznie stwierdziła, czy nam się to podoba, czy też nie, książki to również towar, a każdemu zależy, żeby swój towar dobrze sprzedać, bo w końcu się z tego żyje. Jeżeli produkt jest nowy, a marka nieznana, tylko dobra reklama i wyjście do klienta może sprawić, żeby zaistniał na rynku i trafił do ogółu. 3. Rick Mofina, jak WSZYSCY, którzy do tej pory przeczytali jego powieść, stwierdzili, jest świetnym pisarzem, ale do czerwca pewnie tylko osoby czytające jego książki w oryginale znały w Polsce to nazwisko. Uczciwie postawmy sobie pytanie, kto z nas zwróciłby uwagę na tę powieść w księgarni, gdyby nie wcześniejsze informacje na serwisie? Ja z czystym sumieniem uczciwie wyznam, że na pewno nie. Byłaby to jedna z wielu pozycji stojących na półce, po które nie sięgam. Ktoś mógłby spytać, czemu więc ta książka, skoro tyle innych, zapewne również wartościowych, stoi niezauważone na półce. Moje argumenty: 1. Nie da się promować wszystkiego i nie jest się w stanie dotrzeć do wszystkich wartościowych pozycji. 2. Polskie korzenie Pana Mofiny piszącego po angielsku, a więc w języku najczęściej używanym w świecie. 3. Tematyka książki. Powinno się poruszać zagadnienia terroryzmu i uświadamiać społeczeństwu, skąd się on wywodzi i że tego problemu nie da się tak pięknie rozstrzygnąć na czarne i białe. Do większości łatwiej się trafia przez dobrą powieść o konkretnych losach ludzkich. Sorry, ale ilu z nas czyta dziś regularnie …Politykę, czy sięga po naukowe rozważania historyków? 4. Darzę sympatią Wydawnictwo Harlequin – Mira i cieszę się, że nie jest ono monotematyczne, ale podejmuje ryzyko, wychodzi z inicjatywą i promuje na naszym rynku nie tylko romanse. Przez to rośnie prestiż Wydawnictwa i dobrze. W cichości ducha liczę, że Wydawnictwo wyda następne książki tego autora. Zbyt jestem leniwa i za dużo mam innych spraw na głowie, żeby na tyle opanować angielski, by móc czytać w oryginale. Może jednak jak dożyję emerytury, dzieci wyjdą z domu i będę miała dużo wolnego czasu, to kto wie? Tak więc zachęcam Wszystkich, którzy jeszcze nie przeczytali tej książki, żeby to zrobili i zarekomendowali ją wśród znajomych, jeżeli im się spodoba. / Nie wątpię, że tak będzie. / Ja bym np. chciała, żeby i moi uczniowie też po nią sięgnęli i trochę głębiej zastanowili się nad życiem… Waszej opinii, refleksji i przemyśleń jestem naprawdę ciekawa. Dziękuję Wszystkim, którzy dotrwali do końca moich przedurlopowych wywodów i życzę miłego dnia. Mam nadzieję, że i mnie też Wam będzie troszkę brakowało i nie odczujecie ulgi, że uwolniłam Was przynajmniej na jakiś czas od swojego towarzystwa.

  • magret65 Kasiek, konkursy konkursami, a ty się nie wymiguj i bierz się za naprawdę piękną książkę - OBOWIĄZKOWĄ LEKTURĘ właśnie dla Ciebie. Twoja recenzja "Anioła" jest super. Podpisuję się pod nią całym sercem. Teraz jednak kolej na "6 sekund". Uwiń się szybko i stwórz swoją obsadę. Ja tam widzę Cię w roli wspaniałego reżysera. Rozwiń skrzydła i do dzieła! Nadrób urlopowe zaległości. Dziewczyny ciekawie, naprawdę świetnie piszą, ale wszystkim nam brak tej Twojej niepowtarzalnej charyzmy. / Mam nadzieję, że Koleżanki mi wybaczą tę chwilę szczerości. Ja się po prostu dobrze bawię czytając wyznania Koleżanki Kasiek. /

  • kasiek Książkę zapuiłam i zamierzam przeczytać, ale jako że cały czas mnie te "Sześć sekund" straszy ilością konkursów z nią związanych, to na razie sobie daruję. Bo zbyt wiele tej książki wokoło jak dla mnie.

  • magret65 Bardzo bym chciała wiedzieć, kiedy zostaną postawione pisarzowi wybrane pytania czytelniczek i czy ten wywiad ukaże się na tej stronie lub w innym kąciku na serwisie.

  • magret65 Widać, że książka cieszy się dobrą opinią i już sporo się o niej pisze. Jako ciekawostkę zamieszczam link na interesującą stronę: http://ksiazki.wp.pl/tytul,Zabierz-ksiazke-na-wakacje,wid,16290,wiadomosc.html?ticaid=1a82e Warto na nią zerknąć. A może i Wy weźmiecie udział w konkursie i wstawicie jakieś fajne zdjęcia? To może być dobrą zabawą.

  • magret65 Milka, fantastyczna recenzja. Wiedziałam, że się nie zawiodę, gdy już coś napiszesz. Szczególnie podobało mi się to, co napisałaś o zwykłych ludziach i istocie współpracy, na którą są zdani i dzięki której przecież wygrywają. Naprawdę BOMBA. U mnie masz 6. / Sorry, to ocenianie po prostu weszło mi w nawyk. Choroba zawodowa. Szkoda, że Redakcja nie wprowadziła tej oceny w skali przy naszych książkach, ponieważ niektórym perełkom rzeczywiście należy się 6 / Mam nadzieję, że i inni sięgną po tę książkę, bo naprawdę warto. W tej chwili czyta ją moja mama i bardzo się jej podoba. W kolejce czeka tato. Kto wie, może uda mi się jeszcze zachęcić siostrę?

  • milka Książka przeczytana, nie zawiodłam się. Niezwykle poruszajaca i skłaniajaca do refleksji.

  • magret65 Dziewczyny, zachęcam do wejścia na stronę http://harlequin.pl/zapytaj-ricka-mofine i stawiania pytań naprawdę ciekawemu pisarzowi. Przeczytałam tylko tę książkę i jestem pod wrażeniem. Nie dziwię się więc osobom, które czytały jego powieści w oryginale i wyrażają się w samych superlatywach. Rick ma ciekawą przeszłość i w dodatku polskie korzenie. To sympatyczne, że się do tego przyznaje i na stronie jest o tym wzmianka. Proszę, dodajcie coś od siebie, bo aż mi głupio, że tylko ja jedna jestem aż tak ..... ciekawa. / Uff, wolę nie używać "mocniejszych słów". /

  • milka Kusząca propozycja, zwłaszcz, że nagrody są świetne. Obawiam się jednak czy zdąże zaopatrzyć się w książeczkę i na spokojnie ją przeczytać. Więc jak najbardziej podpisuję się pod twoją prośbą do Redakcji o przedłużenie terminu:)

  • magret65 Milka, bardzo dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że zachęciłam Cię do tej powieści, gdyż przeczytać naprawdę warto. Bardzo jestem ciekawa Twojej recenzji. Koniecznie wstaw ją na stronę konkursową. Mam nadzieję, że zdążysz. A może Najukochańsza Redakcja, na prośbę wiernych czytelniczek, wydłuży trochę termin? Czy można prosić do końca lipca, żeby i inni mogli w spokoju przeczytać i po głębszym zastanowieniu coś od siebie napisać ? Myślę, że inne czytelniczki mnie poprą, czyż nie?

  • milka Magret65, widziałam Twoją recenzję książki, na stronie konkursowej, nie chcę jej zaśmiecać, dlatego komentarz zamieszczam tutaj. Twoja recenzja jest świetna, książką "Sześć sekund" nie interesowałam się zbyt dokładnie i w najmniejszym wypadku nie planowałam jej czytać, jednak Twoja wnikliwa i niezwykle interesująca recenzja skłoniła mnie do zmiany zdania. Jak tylko znajdę czas, żeby wybrać się do księgarni, kupię powieść i zabieram się za czytanie. Swoją drogą, już wiem kto będzie jedną z laureatek konkursu :) Pozdrawiam.

  • magret65 Tragiczna historia Samary jest wstrząsająca, bardzo, bardzo smutna. Przeraża niesamowita determinacja i dążenie do samounicestwienia. Jednak nie sposób jej nie lubić i nie współczuć. Dla "odreagowania" polecam inną książkę o muzułmance, która z kolei działała w imię miłości do ludzi i Chrystusa. Jeżeli z zainteresowaniem przeczytałaś powieść Ricka Mofiny, to "Rozdarta zasłona" na pewno również znajdzie uznanie w Twoich oczach. http://www.ceneo.pl/1528666?gclid=CIu1x5qZ2aICFViP3wod5jk6mQ

  • redakcja Tylko teraz macie niepowtarzalną okazję zadać pytanie autorowi „Sześciu sekund”! Możecie pytać o wszystko, co tylko przyjedzie Wam do głowy. Chcecie wiedzieć, jak powstają jego powieści? A może wolicie dowiedzieć się, jakie jest ulubione danie pisarza? Skorzystajcie z tej wyjątkowej szansy! Na Wasze propozycje czekamy do 12 lipca do godziny 12:06 w komentarzach na stronie http://harlequin.pl/zapytaj-ricka-mofine.

  • magret65 Nie planowałam zakupu tej powieści, ale będąc dziś w mieście w mojej ulubionej księgarni po prostu musiałam do niej zerknąć i się skusiłam. Parę stroniczek już za mną. Gdybym mogła przyrównać tematykę i styl pisarstwa Ricka Mofiny to tak trochę skłaniałabym się w kierunku Kavy, ale to oczywiście bardzo subiektywna opinia. Ciekawa jestem Waszej, szczególnie tych 6 osób, które wystawiły tak dobre oceny.

  • crissy O! Rzeczywiście... Ja też byłam pewna, że to Morfina... A książka zapowiada się super interesująco :)

  • elima Dopiero teraz się zorientowałam, że autor nazywa się MOFINA. Do tej pory sądziłam, że Morfina :)) To zapewne przez tego "RRRicka" tak mi się jakoś opatrzyło :)

  • joasia Również muszę ją przeczytać

  • grazyna ja również

  • zosia7 To jest książka którą chce przeczytać.

  • zottokar świetna

  • zosiaz20 swietnie sie zapowiada musze koniecznie ja przeczytac

  • mitoko Mam nadzieję, że będzie to fajna pozycja

  • aldona Ciekawi mnie, musze ją przeczytać.

  • kaja43 Musze przeczytać.

  • lider Chyba się skusze i przeczytam

  • carmen Z chęcią ją przeczytam.

  • ernestynagajda Myślę, że warto ją przeczytać :)

  • ruskol Ja uwielbiam książki trzymające czytelnika w napięci okładka bardzo ciekawa może i książka też trzeba by po nią sięgnąć

  • agatam przeczytany rozdział brzmi ciekawie

  • barbara1910 Juz nie mogę sie doczekac premiery

  • fela przeczytalam wszystkie ksiazki pana Mofiny jest ich 10,z niecierpliwoscia czekam na jedenasta, a to juz za pare dni. Szesc sekund to naprawde wspaniala ksiazka jak i pozostale ,od pierwszego zdania trzyma w napieciu i do konca jest bardzo interesujaca. Naprawde polecam tego autora

  • renatta Okładka wygląda bardzo zachęcająco - mam nadzieję, że książka spełni oczekiwania.

  • kakarokaa Nie lubie za bardzo takich ksiązek .

  • martha Naprawdę super, że wreszcie będzie polska wersja tej książki! Nie mogłam się już doczekać. Mofina naprawdę ma super pomysły! W dodatku jego tata jest Polakiem :)

  • bulp lekki dreszczyk emocji,to co lubię najbardziej w książkach ;) chętnie sięgnę po tą serię

  • angi Ciekawa premiera :)

  • asiunia31 Miejmy nadzieję, że książka sprosta wysokiej poprzeczce, jaką postawił jej blurb :)

  • malinka Myśle że warto przeczytać ta książke



Patroni medialni



    Czekamy na Wasze opinie na harlequin.pl

    
  • magret65 Niestety bardzo też życiowa i szczególnie teraz na czasie - szkoda. Mam do niej sentyment. Tak szybko jednak pewnie do

  • maryss Dopiero niedawno przeczytałam tą książke, mimo, że miałam ją już jakiś czas na półce - i nie żałuję. Musze powiedzieć,

  • mena28 Polecam książkę,bo jest ciekawa i do końca trzyma w napięciu.

  • johannalind Książkę dostałam jako nagrodę w konkursie Wiosenne Zaproszenie, więc chcąc nie chcąc się z nią zapoznałam...:) Jak dla mnie była

    Konkurs został zakończony, wszystkie odpowiedzi znajdziecie na serwisie harlequin.pl


    
  • redakcja Tylko teraz macie niepowtarzalną okazję zadać pytanie autorowi „Sześciu sekund”! Możecie pytać o wszystko, co tylko przyjedzie Wam do głowy. Chcecie

  • sarajane Sześć sekund to nie wiele, ale dzięki tym sekundom można odmienić własne życie wygrywając w lotto. (tyle czasu zajmie nam

  • elima Dziękuję :)

  • kasiek Gratulacje Elimo :)