O książce
Kobieta, która straciła najbliższych i chce poprzez zemstę połączyć się z nimi w raju, zrozpaczona matka, która pragnie odzyskać swoje dziecko, uprowadzone z niewiadomego powodu przez męża, policjant, który nie może pogodzić się z przeszłością – te trzy zupełnie obce osoby los zetknął, aby mogły odegrać swoją rolę w planie zmiany historii świata. Zmiany, która ma się dokonać w sześć sekund. Czas ucieka, rozpoczęło się końcowe odliczanie. Zegar tyka nieubłaganie…
Te trzy historie tylko pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Powoli puzzle zaczynają do siebie pasować i układać się w jedną wspólną opowieść. Trzymająca w napięciu do ostatniej strony książka porusza bardzo aktualny obecnie problem terroryzmu.
Najbardziej znany thriller Ricka Mofiny, „Sześć sekund”, 30 czerwca pojawił się po raz pierwszy w Polsce. Powieść została już przetłumaczona na siedem języków. W 2009 roku została opublikowana w Kanadzie, USA i Wielkiej Brytanii, gdzie stała się bestsellerem. W tym roku pojawi się w 12 krajach; wiosną ukazała się w Niemczech, Danii i Finlandii. Jak dotąd, w krajach, w których wydano thriller „Sześć sekund”, sprzedano blisko ćwierć miliona egzemplarzy tej książki. Powieść zyskała uznanie recenzentów na całym świecie.
Streszczenie
Samara jest angielską pielęgniarką, która wraz z mężem i synem mieszka w Iraku. Pewnej nocy zamaskowani żołnierze zabijają jej bliskich. Kobieta, uznając, że zbrodni dokonali Amerykanie, poprzysięga zemstę. Zwabiona przez arabską organizację terrorystyczną i odurzona narkotykami zgadza się zostać zamachowcem. W realizacji jej zbrodniczych planów ma jej pomóc Amerykanin, któremu przypadkowo uratowała życie.
Małżeństwo mieszkającej w Kaliforni Maggie przeżywa kryzys. Jej mąż po powrocie z Iraku, gdzie był kierowcą, staje się coraz bardziej obcy i agresywny. Pewnego dnia znika wraz z ich 9-letnim synem. Zrozpaczona kobieta miesiącami poszukuje zaginionego męża i syna.
Daniel jest kapralem kanadyjskiej policji. Niedawno w wypadku samochodowym zginęła jego żona. To on prowadził wtedy samochód i czuje się odpowiedzialny za tę tragedię. Nie mogąc sobie poradzić z poczuciem winy wyrusza nad górską rzekę, żeby rozsypać tam prochy żony i popełnić samobójstwo. Jednak będąc nad rzeką rusza na ratunek tonącej dziewczynce, która zmarła w jego ramionach. Wkrótce odnaleziono ciała innych członków jej rodziny. Śledczy myślą, że ich utonięcie to nieszczęśliwy wypadek, jakie zdarzają się w górach. Jednak Daniel usłyszał od dziewczynki słowa, które pozwalają mu przypuszczać, ze to nie był wypadek. Podejmuje śledztwo. Tropy prowadzą go do Kalifornii, gdzie poznaje Maggie. Wspólnie wyryszają do Montany, gdzie akurat ma przyjechać papież.
Powiedzieli o książce
„Doskonała powieść sensacyjna, wstrząsająca jak spotkanie z tornado” – James Patterson (amerykański autor kryminałów i thrillerów, który jest na pierwszym miejscu na liście bestsellerów dziennika „New York Times”)
„Sześć sekund” to świetna powieść. Można ją porównać do najlepszych dzieł Ludluma i Forsythe’a. Mofina stworzył oryginale dzieło, które trzyma w napięciu już od pierwszej strony” – Jeffery Deaver (amerykański pisarz, obecny na liście bestsellerów dziennika „New York Times”)
„Klasyczne podejście do tematów jutra – czyli wszystko czego oczekujesz od doskonałego thrillera” – Lee Child (brytyjski autor powieści sensacyjnych, obecny na liście bestsellerów dziennika „New York Times”)
„Doskonały thriller: sprytnie skonstruowany i oferujący mocne przeżycia. Nawet po odłożeniu na półkę trudno będzie zapomnieć tę książkę” – Nick Stone (uznany brytyjski autor thrillerów)
„Lektura obowiązkowa dla fanów thrillerów” – „Library Journal”
„Trzymająca w napięciu pogoń dookoła świata” – „Publisher’s Weekly”
Rick Mofina o swojej książce
Napisanie „Sześciu sekund” zajęło mi lata
Jak wielu innych autorów, często jestem pytany o źródła pomysłów do książek. W przypadku „Sześciu Sekund”, mojego dziewiątego thrillera, źródeł było więcej niż jedno.
Musimy cofnąć się do września 1984 roku, gdy papież Jan Paweł II odwiedził stolicę Kanady – Ottawę. Papieska flotylla płynęła kanałem Rideau, tuż obok Uniwersytetu Carleton, gdzie studiowałem dziennikarstwo, literaturę angielską i chodziłem na zajęcia, które miały mnie nauczyć, jak pisze się powieści sensacyjne. Razem z wieloma kolegami z uczelni i tysiącami innych osób przyglądaliśmy się temu z brzegu. To był doskonały dzień, by stać się świadkiem dziejącej się historii. Stałem tuż obok studenta z mojego roku na trawiastym pagórku. Mieliśmy niczym niezakłócony widok na kanał. Byliśmy dosłownie 40 metrów od niego. Kolega trzymał w ręku niedużą torbę i oglądał widowisko. Wokół nas nie było widać nikogo z ochrony. Przepłynęły łodzie policyjne i pokazała się nieduża, biała łódka papieża. Gdy przepływała obok nas kolega powiedział, że nie darzy specjalnym szacunkiem Jana Pawła II i gdyby miał w swojej torbie broń... Opadła mi szczęka. „Tylko żartowałem” - powiedział i uśmiechnął się. A potem pomachał papieżowi ręką.
Później, gdy byłem na mszy koncelebrowanej przez Jana Pawła II, nie mogłem się uwolnić od myśli o słowach kolegi. Miałem wciąż w pamięci zdjęcia Mehmeta Ali Agcy po zamachu sprzed trzech lat. I właśnie wtedy narodził się pomysł na książkę. Mniej więcej w tym czasie zacząłem potajemnie pisać powieści, licząc po cichu na to, że ktoś kiedyś je opublikuje. W następnych latach po makabrycznym żarcie kolegi śledziłem relacje z wizyt papieża w innych krajach.
Wiele lat później, będąc reporterem, razem z kolegą pracowaliśmy nad materiałem z okazji rocznicy nieudanego zamachu na prezydenta Nixona. Samotnik, który go planował, pisał dziennik, w którym stwierdził, że zamach na prezydenta jest protestem rozczarowanego człowieka. Zbierając materiały rozmawialiśmy o zamachu w kilka osób (także z byłymi agentami Secret Service), o stresie, na jaki są narażeni ochroniarze i o pracy za kulisami. To był kolejny element powieści.
Przenieśmy się nieco w czasie. Siedem miesięcy po zamachach na WTC 11 września 2001 roku pracowałem jako korespondent i obsługiwałem wizytę premiera Kanady w Afryce. W czasie tej wizyty stanąłem jak wryty, gdy zobaczyłem nigeryjskiego chłopca w koszulce ze zdjęciem Osamy bin Ladena. Napis na koszulce był nie mniej szokujący – wysławiał go pod niebiosa. Dosłownie mnie zamurowało. Kolejny element układanki wskoczył na miejsce. W tej samej podróży odwiedziliśmy Etiopię. Podróżowaliśmy przez położone w górach wioski z lepiankami. Zafascynowały mnie stare kobiety, które w slumsach Addis Abeby wytwarzały tkaniny.
Gdy oglądałem wiadomości w TV z relacją ze spotkania światowych przywódców przypomniałem sobie o pracownikach ochrony, których nie widać, a którzy dokładają wszelkich starań, by wszystkie uściski dłoni były bezpieczne. Tak pojawiła się kolejna część w powieści. Chwile w Afryce, podobnie jak wiele innych, zapamiętałem na zawsze - błądzenie po labiryncie wąskich uliczek bazaru w Rabacie w Maroku, rozmowy z uzbrojonymi po zęby strażnikami pałacu w Dakarze w Senegalu czy podróż przez pustynię na północy Kuwejtu aż do granicy z Irakiem, gdzie w strefie zdemilitaryzowanej rozmawiałem z żołnierzami sił pokojowych ONZ.
Thriller „Sześć Sekund” to mieszanka tych chwil z mojego życia, moich przeżyć i mojej wyobraźni. Te wszystkie elementy układanki zaczęły układać się w pytanie „co by było gdyby?” Co by się stało, gdyby zwykła rodzina z Kalifornii nagle, z powodu trudności finansowych, się rozpadła? A jeśli w innej części świata detektyw prowadzi na własną rękę śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci rodziny reportera w Górach Skalistych? A jeśli ten reporter pochodził z Waszyngtonu i przypadkowo odkrył globalny spisek, którego efektem miałoby być zabójstwo któregoś światowego przywódcy? Co jeśli Brytyjka, doświadczona okrutnie przez los, zostanie odkryta na pustyni na Środkowym Wschodzie, a później trafi do Ameryki? Co się stanie, gdy dwie zdesperowane matki z różnych stron świata nagle się spotkają?
To jest historia „Sześciu Sekund”, opowieści o tym, jak możemy spróbować pokonać nasze największe lęki.
-
Konkurs został zakończony, wszystkie odpowiedzi znajdziecie na serwisie harlequin.pl

redakcja Tylko teraz macie niepowtarzalną okazję zadać pytanie autorowi „Sześciu sekund”! Możecie pytać o wszystko, co tylko przyjedzie Wam do głowy. Chcecie

sarajane Sześć sekund to nie wiele, ale dzięki tym sekundom można odmienić własne życie wygrywając w lotto. (tyle czasu zajmie nam




Czekamy na Wasze opinie na harlequin.pl
magret65 Niestety bardzo też życiowa i szczególnie teraz na czasie - szkoda. Mam do niej sentyment. Tak szybko jednak pewnie do
Czytaj więcej...
maryss Dopiero niedawno przeczytałam tą książke, mimo, że miałam ją już jakiś czas na półce - i nie żałuję. Musze powiedzieć,
Czytaj więcej...
mena28 Polecam książkę,bo jest ciekawa i do końca trzyma w napięciu.
Czytaj więcej...
johannalind Książkę dostałam jako nagrodę w konkursie Wiosenne Zaproszenie, więc chcąc nie chcąc się z nią zapoznałam...:) Jak dla mnie była
Czytaj więcej...